Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyrodzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyrodzie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 października 2014

Jesienne deszczowanki

Osobiście nie przepadam za tą porą roku, ale moje dziewczynki tylko czekają na to, kiedy po raz pierwszy w danym roku założą kalosze i ruszą w wilgotny świat podwórkowych odkrywców;)







 Coś sobie znalazły, czymś tam się podzieliły;) Fajnie jest!



sobota, 4 października 2014

Grzybiareczki

No i zaczął się sezon grzybowy..wszędzie tylko słychać o tym, co się dzieje w lesie, tak więc i my postanowiliśmy wybrać się na poszukiwania leśnego runa!;)





niedziela, 10 sierpnia 2014

Letnie liście

Pewnego sierpniowego popołudnia pod ostrza haniowych nożyczek trafiły spacerowe zdobycze, czyli liście...

Liście okazały się bardzo wdzięcznym składnikiem twórczej pracy, którą Hania pod czujnym okiem cioci Gosi wykonała z nieukrywaną satysfakcją :)




środa, 30 lipca 2014

W piaskownicy

Piaskownica jest bardzo twórczym miejscem. Co roku czekam tego pierwszego, ciepłego powiewu, aby móc spakować foremki i wypełznąć po zimie na przyosiedlowe skwery, w których roi się od wszelakiej maści małych, stęsknionych piasku, paluszków...

 Jak zwykle sezon otwiera działkowa, dziadkowa piaskownica...





 Kamienie tez bywają fascynującym odkryciem...


 Piaskowniczane smaki lata, czyli Apel pie w wydaniu Hani...





czwartek, 5 grudnia 2013

Szkiełka po raz drugi

Tym razem postanowiłyśmy razem z Hanią nieco odważniej podejść do tematu zatapiania wszystkiego, co ciekawe w malutkim, plastikowym pojemniczku, zwanym "szkiełkiem"...

 Do dyspozycji miałyśmy jarzębinę, żołędzie, kawałki choinkowych gałązek, maleńkie szyszki oraz... niezastąpiony brokat!



 Hania posypywała brokatu i dolewała kleju, tworząc niecodzienne, bajkowe, iście zimowe kompozycje...






 W międzyczasie nawet pojawiły się też wyszperane przez mamę muszelki, które stworzyły odmienny, morski klimat :)

 ...albo ziarenka kawy...





Ale nam się zrobił zimowy klimacik! Radosne szkiełka przypominające śniegowe kule, które potrząsane po wielokroć przywołują magię Świąt Bożego Narodzenia, które zbliża się do nas wielkimi krokami! :)

niedziela, 22 września 2013

Grzybobranie

Nastała jesień... Liście leniwie pożółkły, pozawijały się i poszarzały... W powietrzu czuć delikatny chłodek, zwłaszcza o zmroku. W takiej aurze korzystnie jest wybrać się do lasu, gdzie o tej porze roku spotkać można mnóstwo brązowych kapeluszy...

Tak też i postanowiliśmy! Tym razem jednak na poszukiwania grzybów Hania wyruszyła z tatusiem, gdyż mama lekko zaniemogła i tego dnia została z Alą w domu.

Z tej wyprawy zaś mamy takie wspomnienia:


My zaś z Alunią odkrywałyśmy dzisiaj bogactwo maty edukacyjnej ;)

piątek, 23 sierpnia 2013

Magiczne szkiełka

Podczas jednego ze spacerów z naszym małym dzidziusiem, natrafiłyśmy na prawdziwe skarby natury, które skrzętnie zgromadziłyśmy, a następnie postanowiłyśmy twórczo wykorzystać przy kolejnym zetknięciu z papierem i klejem...

Coby jednak urozmaicić nieco pracę - mama tym razem przygotowała pojemniczki po piankolinie (o tym napiszemy już wkrótce), umyła je tak, by były zupełnie przeźroczyste...

Do tak przygotowanych pudełeczek z zakrętkami dołączyły po chwili nasze skarby zgromadzone na spacerze, oraz specjalny klej polimerowy w wielkiej tubie, którego dzisiaj użyłyśmy po raz pierwszy...
 

Do pustego pudełeczka mama nalała odrobinę kleju tak, aby pokrył on całe dno...

...a następnie Hania umieszczała (zatapiała) w kleju wybrane przez siebie komponenty :)


 Po nałozeniu pierwszej warstwy kleju i ozdób - wszystko należało pokryć drugą warstwą kleju. Tym razem jednak pomagała mi w tym Hania!

 Druga warstwa skarbów pokryta klejem...

 Jeszcze tylko wystarczyło założyć szczelnie wieczko od pojemnika i nasze magiczne szkiełko było gotowe! Po odwróceniu "do góry nogami" można było podziwiać zatopione roślinki, zaś efekt ten zbliżony był właśnie do szkiełka kalejdoskopu!

 Hani tak bardzo spodobał się pomysł robienia czegoś takiego i postanowiła, że chce robić jeszcze "szkiełki"!

 Tym razem jednak w ruch poszedł biały brokat...

 Hania dosypywała tylko brokatu i dolewała kleju, a tak jej się to spodobało, że robieniu "szkiełków" nie było końca ;)

Dziś Pracowite Paluszki Hani poznały nową technikę - zatapianie w transparentnym kleju. I ze smutkiem tylko patrzę na ubywające przeźroczyste pudełeczka po piankolinie... Wszak mamy ich zaledwie 12 sztuk ;))